14.12.2008 Nobel to bardzo łagodny, miły pies
14.12.
Pies napatoczył się na mnie jak zwykle w Nasielsku. Dziwnym zbiegiem okoliczności nie na Rynku tylko pod pocztą. Słyszałam od dwóch dni, że jest nowy pies w okolicy i miałam szczerą nadzieję, że go nie spotkam. Z poczty miałam jechać prosto do domu.
Zobaczyłam go kątem oka wsiadając do samochodu. Od razu wiedziałam, że to ON.
Wiedząc, że kompletnie nie mam go gdzie wsadzić ruszyłam z miejsca. Przejechałam parę metrów i stanęłam całkowicie blokując wjazd na pocztę.
Po prostu nie mogłam go zostawić.
Bardzo brzydko mówiąc sama na siebie (obiecywałam sobie-żadnego psa więcej) wsadziłam go do samochodu.
Nobel ma zaawansowaną nużycę-prawie całe ciało jest zaatakowane chorobą.
Złamaną przednią łapkę-jakiś czas temu. Prawdopodobnie jest do amputacji-zagięta pod siebie i bezwładnie majtająca się w połowie. Cały pokryty jest ranami i starymi bliznami.
Był niesamowicie głodny i spragniony-nie wiedział za którą miskę ma się brać pierwszą. Jest wynędzniały, niesamowicie chudy i stareńki. Mimo tego co przeżył bardzo ufny w stosunku do ludzi. Już w samochodzie przelazł na przód i starał się maksymalnie przytulić całym śmierdzącym ciałkiem.
Na razie zajmuje się wyłącznie jedzeniem i spaniem-nie chce nawet wyjść z kojca na dłużej niż 5 min. Musi się zregenerować.
Leczenie będzie długie i kosztowne-jak to przy zaniedbanych chorobach skóry. Poza tym Nobel mieszka w kojcu psa który wiosną do niego wróci-do tej pory trzeba mu zorganizować chociażby własną budę.
05.04
Nobel bardzo się zmienił przez ostatnie tygodnie - wygląda zupełnie jak nie ten pies. Jest cudownym, ufnym psiakiem, który z ogromną przyjemnością przytula się do człowieka. Będzie musiał odwiedzić weterynarza aby przekonać się czy ta podkulona łapinka boli go czy nie i czy ew.potrzebny jest zabieg chirurgiczny.