|
ADOPCJE ![]()
ŻYCIE KOCIEGO ŚWIATA ![]()
WYBIEG UKOŃCZONY ![]() Meldujemy że wybieg skończony! Zajęlo to więcej czasu niż przewidywaliśmy. Ponieważ, ze względu na koszty nie robiliśmy podmurówki, a teren jest nierówny, okazało się że między siatką, a ziemią powstała całkiem spora (miejscami) przerwa dla potencjalnych uciekinierów. Teraz już wszystko podlane jest betonem z kamieniami. Psy nie maja szans na rajdy po okolice bez kontroli. Już od tygodnia wszystkie psy wychodzą luzem i biegają po prawie hektarowym terenie. Liczymy, że dzięki temu niektóre np. Oliwka i Parszywek chociaż trochę schudną... Zbuntował się tylko Misiek-on stanowczo domaga się spacerów na smyczy-przestrzeń go przerasta, a poza tym to już starszy pan. Dziękujemy wszystkim którzy nam pomogli przy tej inwestycji. |
GDY CZŁOWIEK ODCHODZI A KOT ZOSTAJE Odejście opiekuna jest dla każdego zwierzęcia wielkim przeżyciem, tym tragiczniejszym im bardziej było związane ze swoim człowiekiem. Ono przecież nie rozumie, co się stało, czuje się opuszczone i niekochane, w jednej chwili traci poczucie bezpieczeństwa i przeraźliwie tęskni. Naturalną koleją rzeczy byłoby, aby opiekę nad osieroconymi czworonogami przejęły osoby najbliższe zmarłym. Z poczucia obowiązku i z szacunku, dla tych co odeszli. W większości przypadków zapewne tak się właśnie dzieje, ale bywa też inaczej i są zachowania szokujące bezmyślnością, bezdusznością, czy wręcz okrucieństwem. ![]() Nie każdy (na szczęście!) jest zdolny do podobnego okrucieństwa, ale zanoszenie niechcianych zwierząt do uśpienia, oddawanie do schroniska czy po prostu wyrzucanie z domu na ulicę (a nawet wywożenie na działkę lub do lasu) nie należy do rzadkości. Kochający zwierzęta weterynarz zamiast eutanazji zaangażuje się w szukanie „skazańcowi” nowego lokum, ale niestety bardzo dużo zwierząt trafia po śmierci swoich ludzi do schronisk. Dla domowego kota, zadbanego i kochanego, traktowanego na prawach członka rodziny to szok, który może go nawet zabić. Koty są bardzo delikatne i wrażliwe, nie lubią tłoku, źle znoszą pobyt w klatkach czy boksach i bardzo tęsknią. Z czasem tracą chęć do życia, zamykają się w sobie, zaprzestają nawet codziennej toalety, która jest jednym z ulubionych zajęć szczęśliwego kota. Taki los spotkał Kiciunię, która trafiła do nas prosto z lecznicy, gdzie miała być uśpiona. Stareńka kotka, o „wyrazistym” charakterze, uniemożliwiającym adopcję, nie potrafiła zaprzyjaźnić się z innymi kotami. Znalazła swój azyl na szafce kuchennej, skąd prawie nie schodziła. Gdy po roku czekania zorientowała się, że w jej sytuacji nic się już nie zmieni straciła chęć do życia. Zabił ja stres, bo lekarze nie stwierdzili u niej żadnej choroby. ![]() Mimo to koty oddane do przytuliska mogą, przy odrobinie szczęścia liczyć na odmianę swojego losu. Z kolei porzucony kot domowy, jeśli był nie wychodzący, ma naprawdę niewielkie szanse na przeżycie, o ile jakaś dobra dusza nie wyciągnie do niego szybko pomocnej dłoni. Gdy po śmierci kogoś z naszej rodziny, lub znajomych, pozostaje kot (lub koty) starajmy się pomóc we własnym zakresie, by do minimum ograniczyć stres osieroconego zwierzaka: 1. Zróbmy rozeznanie wśród bliższej i dalszej rodziny oraz znajomych – może ktoś będzie mógł przygarnąć naszego podopiecznego lub zaoferować mu choćby tymczasowe schronienie. 2. Jeśli ten sposób zawiedzie zacznijmy poszukiwać nowego domu poprzez ogłoszenia, zamieszczane w internecie (najczęściej takie anonsy są bezpłatne) i tradycyjne, drukowane, które rozwieszamy we wszystkich możliwych miejscach (lecznice weterynaryjne, sklepy zoologiczne, osiedlowe tablice ogłoszeń itp.), zamieszczamy w lokalnej prasie itp. 3. Do przygotowania skutecznego ogłoszenia adopcyjnego potrzebne jest zdjęcie kota (im ładniejsze tym lepiej), krótka charakterystyka (imię, wiek, płeć, przyzwyczajenia i upodobania, informacja o stanie zdrowia), dane kontaktowe do osoby opiekującej się kotem. 4. Zanim zdecydujemy się oddać naszego podopiecznego w nowe ręce musimy upewnić się, że będą to ręce najlepsze z możliwych – trzeba pytać o warunki bytowania zwierzaka w nowym domu, o opiekę w czasie ewentualnych nieobecności właścicieli, zobowiązanie do leczenia w razie choroby, wcześniejsze doświadczenia ze zwierzętami. Jeśli to możliwe dobrze byłoby doprowadzić do spotkania przedadopcyjnego, najlepiej w potencjalnym nowym domu. 5. Jeśli czujemy się niedoinformowani i przytłoczeni problemem możemy zwrócić się o pomoc i poradę do osób bardziej doświadczonych – fundacji działających na rzecz zwierząt (podstawowe informacje można znaleźć na fundacyjnych stronach internetowych). Pomoc osieroconemu kotu jest dowodem nie tylko empatii w stosunku do zwierząt, ale przede wszystkim wielkiego szacunku wobec zmarłych. Szacunku okazywanego przez godne traktowanie tych, które kochali i o które troszczyli się do końca swoich dni. Starajmy się zawsze, w miarę możliwości, pomóc kotu, osieroconemu przez opiekuna. Wszak każdy z nas kiedyś odejdzie... Magda Mrozowska |
PORADY CZYTELNIA WSPOMÓŻ ZWIERZĘTA 1% ![]() ADOPCJE WIRTUALNE Kochani wirtualni opiekunowie - to dzięki Wam mamy pewność, że zwierzak będzie miał co jeść, to dzięki Wam zwierze staje sie dla kogoś ważne, choćby w sposób wirtualny, nie jest anonimowe, nie jest jednym z wielu, jest wyjątkowe.... ![]() ![]() Więcej o wirtualnych adopcjach >> NEWSLETTER Subskrybcja newsletter'a |